Jak
dojechać? Tu problem. Bez poniższej instrukcji lub krążenia po leśnych okolicznych drogach nie jest to możliwe. GPS nie pomoże!
Instrukcja
dojazdu na Sobieskiego 13. Od razu sprostowanie, Sobieskiego nie jest
ulicą lecz ścieżką dla rowerów i pieszych - ruch samochodów
jest tu zakazany.
- wyjeżdżamy za miasto Połczyn na drogę nr 163 w kierunku Czaplinka i Wałcza (chyba ze stąd przyjeżdżamy)
- zaraz za tablicą miasta skręcamy w prawo na Drawsko
- po przejechaniu 500 m znowu skręcamy w prawo w drogę oznakowaną jako ślepa! (to nieprawda)
- po dojeździe do zalewu skręcamy tuż przed nim w lewo (kierunkowskaz jest, ale nie z tej strony, więc jest niewidoczny!)
- wkrótce po prawej stronie ukazuje się budynek „Schroniska Młodzieżowego” (żadnego napisu, iż jesteśmy na miejscu!)
- po wjeździe w bramę ukazuje się drugi budynek (z reklamą piwa) – to nasze sanatorium.
Od
miasta jest to odległość 3 km. Istnieje droga o połowę krótsza biegnąca
przy sanatorium „Gryf”, jednakże z jakiś względów (?) nie
wolno nią jeździć. A ponieważ w „Gryfie” mieści się kiosk i
kawiarnia – więc osoby w potrzebie, codziennie niepotrzebnie
spalają benzynę i nakładają drogi.
Pokoje
duże, w porządku. Winda powolna, ale jest, przeważnie pusta.
Baza
zabiegowa nowa, dobrze wyposażona. Polecam łóżko do hydro-masażu.
Na basen dowożą. Wyżywienie - może być.
Plusy:
świetlica z dużym telewizorem, stół ping-pongowy – bezpłatnie.
W pokoju czajnik, w większości lodówka. Możliwość przepierki w
automacie.
Zabiegi
dobrze rozplanowane, kończą się ok. 15. Rozmaite formy leczenia,
nie tylko gimnastyka i „prądy” 😄
Okres
świetności Połczyna, a na pewno Borkowa, to prawdopodobnie lata
30. Teren przed budynkiem sanatorium od zalewu, kiedyś zapewne
przeznaczony do rekreacji bo usypany w formie tarasowej, dzisiaj
porośnięty jest bujnie trawą, gdzieniegdzie resztki ławek.
Roślinność pozostawiona sama sobie. Przydałby się w tym miejscu
dostęp do zalewu i tam wyodrębnienie miejsca rekreacyjnego dla kuracjuszy.
Stan źródełka od którego podobno wszystko w uzdrowisku się
zaczęło także pozostawia wiele do życzenia.
Park
połczyński poza głównymi alejami wyraźnie nadszarpnięty
zębem czasu, stawy nieoczyszczane, alejki wyłysiałe, ławki
gdzieniegdzie połamane, barierki niemalowane ładną dekadę.
Zadowolone
będą osoby zmotoryzowane i/lub lubiące samotne spacery po lesie,
zapaleni rowerzyści (najlepiej przywieźć własny rower - wypożyczenie 8
zł za godz.). Do centrum Połczyna (Biedronki) pieszo przez las
idzie się 30 min. Teoretycznie jeździ też darmowy bus (w praktyce:
dość rzadko i czasami brakuje miejsc). Wokoło tereny podmokłe,
od czerwca przypuszczam środki na komary niezbędne.
Reasumując.
Świetne miejsce do odpoczynku w okresie wiosenno-letnio-jesiennym.
Pytania
do władz miasteczka i Uzdrowiska Połczyn. Dlaczego pacjenci
sanatorium Borkowo nie mogą korzystać z krótszej drogi przy
sanatorium „Gryf”? Dlaczego na krzyżówce przy Schronisku
Młodzieżowym nie ma żadnej tablicy, że tu znajduje się
sanatorium? Może czekają aż Unia da środki? :)
Byłem tam w styczniu. Jest dokładnie tak opisałeś. Do tego jeszcze dochodzi problem z parkowaniem, bo chociaż parking płatny i to nie mało, to miejsca nie numerowane i zdarza się szukanie. Jeżeli trafi się skierowanie zimą a nie pijesz, to nie ma tam nic co mogłoby by zapełnić wolny czas, bo ileż można spacerować?
OdpowiedzUsuń