sobota, 26 maja 2018
niedziela, 13 maja 2018
Cieplice-Zdrój
W
sumie wrażenia pozytywne. Mówię o głównym budynku. Chyba, że
dostanie się pokój nad maszynerią basenu. Huk, jakby samolotu
odrzutowego, milknie o godzinie 21 (a w weekend nawet wcześniej 😄).
Teoretycznie są windy, ale obsługują je ludzie. Czasem usłyszysz,
że „windy są dla chorych” albo „jednej osoby nie będę
przewozić”. Raptem się psują… Ładny basen leczniczy (jeśli
ci zapisze lekarz). Można chodzić po rozległym, zadbanym parku
zdrojowym. Przeważają pozytywy.
Uwagi
dla radnych Jeleniej Góry: fatalne oznaczenia szlaków
turystycznych, brak jakichkolwiek przewodników, map, rozkładów
jazdy autobusów.
Stan: 2012
Stan: 2012
sobota, 12 maja 2018
Stan radiofonii
Od tygodnia jestem na tzw. wypoczynku w
małej miejscowości w północno-zachodniej Polsce. Zdany wyłącznie
na słuchanie radia. W domu słucham trójki i dwójki. Tu te stacje
nie docierają, przynajmniej w słyszalnej jakości. W grę wchodzą
stacje miejscowe i ogólnopolskie komercyjne. Stąd wnioski jakie
zebrałem. Większość stacji to mix przyjemnej dla ucha muzyczki
przeplatanej jakimiś głupstewkami podtykanymi słuchaczom, od tak
mimochodem, przez prowadzących (przewodnim tematem w kilku stacjach,
może z uwagi na miesiąc maj, jest grillowanie). Żadnych problemów.
Co parę minut rzucają jakieś głodne kawały i dalej łupu-cupu. Z przedmiotu szyderstwa łatwo można wywnioskować jakie są
zapatrywania redakcji (a ściślej, właściciela stacji). Wszystko
bogato okraszone reklamami. Plus pseudo-konkursy, telefonowanie do
słuchaczy. I tak przez 24 godziny! Żadnej myśli, z czym doskonale
korespondują nieskomplikowane rytmiczne dźwięki. Innej muzyki -
jazzu, rocka, nie mówiąc już o muzyce poważnej - nie uświadczysz.
Z kolei w dwóch programach „państwowych” jakie odnalazłem, bez
przerwy gadają, nawet non-stop 20 minut! To już w radio jest nie do
wytrzymania, nawet gdyby temat był zjawiskowy, a nie taki sobie.
Potem minutę pograją i znowu niekończące się gadanie.
No cóż,
przekonuję się, że rozgłośnia prowadzona przez pewnego
zakonnika, przynajmniej w Polsce prowincjonalnej, nie ma konkurencji!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
