wtorek, 27 kwietnia 2021

Czy jesteś bucem?

Sprawdź się sam:
  • Jeśli parkujesz pojazd tak, że zajmujesz dwa miejsca – a gdybyś się postarał, ktoś obok mógłby jeszcze się zmieścić.
  • Jeśli wpychasz się pierwszy: do kolejki albo do autobusu, pociągu itd. – zajmując najlepsze miejsce w przedziale – przed dziećmi, osobami starszymi.
  • Jeśli przeważnie pierwszy sięgasz po jedzenie i picie siedząc przy wspólnym stole
  • Jeśli stajesz często w przejściu lub tarasujesz je bagażem czy wózkiem, a inni żeby przejść muszą Cię przepraszać i omijać
  • Jeśli „umilasz” innym życie słuchając głośno muzyki czy ulubionego serialu – bez względu na otoczenie
  • Jeśli odbierasz komórkę w każdych okolicznościach, a potem głośno i długo bez skrępowania rozmawiasz, gdy tuż obok ciebie też z przymusu znajdują się postronni ludzie (poczekalnie, środki komunikacji itd.)
  • Jeśli pozwalasz swojemu dziecku na wszystko, bo to twoje dziecko!
  • Jeśli idziesz chodnikiem, jedziesz rowerem, prowadzisz auto środkiem drogi licząc, że to inni usuną się na pobocze
  • Jeśli uważasz, że spędzać czas radośnie oznacza hałaśliwie
  • Jeśli słowa przyzwoitość, powściągliwość, sumienie, kultura to dla ciebie puste słowa
  • Jednym słowem, jeśli obchodzi cię wyłącznie twoja pomyślność i wygoda (ewentualnie najbliższej rodziny) – a innych masz w…

Im więcej odpowiedzi na TAK (maks. 11) tym „lepiej” dla Ciebie, a gorzej dla Twojego współpracownika, sąsiada, współpasażera…

                                                                                                                         /pierwsza publikacja 2017/

wtorek, 20 kwietnia 2021

O tzw. "wolności"

Ogłosił świat wolność. Zwłaszcza w ostaniach czasach. I cóż widzimy w owej ich wolności? Niewolnictwo tylko i samobójstwo. Albowiem tak mówi świat, masz potrzeby, a wiec nasycaj je. Albowiem masz takie same prawa, co i najznakomitsi i najbogatsi. Nie bój się ich nasycać a  nawet pomnażać. Oto dzisiejsza ich nauka. W tym dopatrują się wolności. I co wynika z tego prawa do pomnażania potrzeb? Dla bogaczy odosobnienie i duchowe samobójstwo. Dla biednych zawiść i morderstwo. Albowiem prawa im dano, lecz sposobów nasycenia potrzeb jeszcze nie wskazano. Zapewniają że świat coraz bardziej się zespala, że zespala się ku braterskiemu obcowaniu. Ponieważ skraca odległości, myśli przenosi powietrzem.
Niestety, nie wierzcie takowemu zespoleniu ludzi. Pojmują wolność jako pomnożenie i szybkie zaspokojenie potrzeb, wypaczają naturę swoją. Albowiem krzewią w sobie wielką moc bezmyślnych i głupich pragnień, nawyków i najniedorzeczniejszych wymysłów. Żyją tylko gwoli wzajemnej zawiści, gwoli rozkoszy cielesnej i pychy. Wydawać obiady, bywać w świecie, mieć pojazdy, rangi i niewolników, służących. To uchodzi już za taką konieczność, że poświęcają życie, cześć i miłość bliźniego, aby ją osiągnąć. I zabijają się jeżeli jej nie osiągają.
U niebogatych widzimy to samo. A biedacy nienasycenie i zawiść zagłuszają na razie pijaństwem, ale rychło zamiast wódką upiją się krwią.  Ku temu się ich prowadzi. Pytam was, czy wolny jest taki człowiek?
A przeto w świeckim życiu coraz bardziej wygasa myśl o służeniu ludzkości, o braterstwie i zespoleniu ludzi. I zaprawdę coraz częściej natrafia na szyderstwo. Albowiem jakże tu odzwyczaić się od nawyków. Dokądże pójdzie ów niewolnik, jeśli przywykł zadowalać swoje niezliczone potrzeby, które sam sobie wymyślił? Odosobniony jest, cóż go więc obchodzi całość? I dopięli tego, że nagromadzili więcej rzeczy a radości jest coraz mniej.
Fiodor Dostojewski: „Bracia Karamazow”, 1880

                                                                                                                            /pierwsza publikacja 2017/

piątek, 12 marca 2021

Zbroimy się

Polska zbroi się, modernizuje armię, kupuje sprzęt. Ma to odstraszać ewentualnego wroga. Aby nieprzyjaciel wiedział, że naruszenie naszej suwerenności mu się nie opłaci.
Skojarzyło mi się to z naszym społeczeństwem. Skoro inni tak często naruszają nasze prawa – na przykład do spokoju i wypoczynku – to niejednokrotnie sami dajemy odpór, uderzając w czuły punkt agresora. Chcemy okazać mu, że nie jesteśmy bezbronni. Musi dotrzeć do niego, że jego działania nie pozostaną bez naszej odpowiedzi, reakcji. Po prostu mu się to nie opłaci. Brzmi analogicznie. 
Powstaje pytanie, czy obecnie jako obywatele prowadzimy z innymi wojnę? Bo tak to wygląda.
 
                                                                                                          /pierwsza publikacja 2018/

wtorek, 12 stycznia 2021

Na Kapitolu

 

                                                                                    źródło: Internet

wtorek, 22 grudnia 2020

Stary fortel

Prowokuję, obrażam, drażnię… Teraz czekam na reakcję upatrzonej ofiary, by następnie bez pardonu rzucić się jej do gardła - zaatakować, wykrzyczeć z jeszcze większą siłą, jak to „strasznie zostałem potraktowany!”. Co ma udowodnić jaka moja ofiara - gość, społeczeństwo - jest be. Jak dyskryminuje innych! Czyli mnie 😀

Ps. Zjawisko znane z mobbingu. Mobber prawie zawsze pragnie przedstawiać się jako ofiara…

niedziela, 1 listopada 2020

Na spacerze

 

                                                                          Jeszcze człowiek się zmieści